Jeżeli ktoś dwa lata przed wyborami, których jeszcze dodatkowo nie wiadomo, czy przegra, czy wygra według tego kogoś wskazuje kandydata na premiera, to wiadomo, że coś chce przykryć i coś chce, że tak powiem, schować. Moim zdaniem PiS chce schować w tej chwili kłótnie wewnątrz PiS-u, ale jedną rzecz powtórzę i zawsze będę mówił.
Nie należy się nabierać na kandydaturę premiera, gdyż ten premier będzie premierem wtedy, kiedy wicepremierem będzie Braun i wicepremierem będzie Mentzen. To znaczy Czarnek planuje, że PiS weźmie 231 mandatów? To nie dość, że jeszcze wybrali kandydata totalnie radykalnego, podobnego w poglądach do Brauna, to człowieka, który nie myśli.
Włodziemierz Czarzasty, marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy

















